Czy przestrzeń Wszechświata ma koniec?

 

To jest pytanie na które ludzka logika nie znajduje odpowiedzi, bo zarówno odpowiedź, że nie ma końca jak i że ma koniec są nielogiczne.

Bo jakże wszechświat może być nieskończony, przecież według logiki (szczególnie ateistycznej) wszystko musi mieć swój koniec jak i początek (nie wierzą w życie wieczne duszy).

Albo jakże wszechświat może mieć koniec, ściana? a jak gruba ściana? skoro ściana to coś musi być za ścianą.

 

Jeżeli ktoś ma za mało bojaźni wobec Boga i Jego potęgi, albo nie wierzy, to proszę zapoznać się z Jego niezwykłymi dziełami, które są widzialne dla każdego.

Poniżej linki do świetnych filmów, ukazujących wielkość kosmosu i tym samym WIELKOŚĆ JEGO STWORZYCIELA:

 

1) Jedne z najważniejszych zdjęć w historii ludzkości

2) Wszechświat Prędkość światła (12)

3) Wszechświat - Największe obiekty w Kosmosie

4) Centrum wszechświata i Wielki Biały Tron [cz.1/2]

    Centrum wszechświata i Wielki Biały Tron [cz.2/2]

 

Niezwykłe jest to że, nasze pole widzenia głębi wszechświata jest ograniczone prędkością światła, która wg nauki jest największą prędkością w kosmosie (Einstein)

i dopóki nie pokonamy tej bariery nie zobaczymy nigdy głębi wszechświata, nie mówiąc już o dotarciu tam (na dzis nauka uważa ze bariera nie do pokonania)

ponadto to ze względu na ogromne odległości we wszechświecie nie widzimy tego co jest ale to co już było,

prędkość światła to 300 tyś km/s, 10 bilionów km to 1 rok świetlny, a krańce widzialnego (głębiej nie widzimy) wszechświata szacuje się na 14 mld lat świetlnych (nie km!) czyli oglądając np Syriusza najjaśniejszą i jedną z najbliższych gwiazd w naszej galaktyce odległą od nas o 9 lat świetlnych widzimy ją taka jak była 9 lat temu,

tymczasem są inne galaktyki odległe nie o lata świetle od nas ale o miliony i miliardy lat świetlnych.... czyli patrząc w głębie kosmosu widzimy nie jego stan terazniejszy ale daleką jego historie....

 

Pewien dowód na to że Bóg stworzył Wszechświat:

Naukowcy badając odkryli że obraz wszechświata od razu po wielkim wybuchu był jednorodny, swiadczy o tym mikrofalowe promieniowanie tła wyslane 14 tyś lat po wielkim wybuchu, a różnice temperatury nie przekraczały jednej pięćdziesięciotysięcznej stopnia!), tymczasem zaden wybuch nie daje jednorodnego rozkładu materii, świadczy to że musiała zadziałać inteligentna siła stwórcza – Bóg, a nie przypadkowy wybuch, rozrzucający materie w sposób nieuporządkowany.... Poza tym film nr 4 "Centrum wszechświata i Wielki Biały Tron" obala teorie wielkiego wybuchu...

 

Biblia w Liście św. Pawła do Rzymian 1,20 mówi:

„Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty - wiekuista Jego potęga oraz bóstwo - stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła, tak że nie mogą się wymówić od winy.”

 

Znając potęgę Boga i jednocześnie Jego Miłość, czy nie powinniśmy z szacunku paść przed Nim na twarz w Kościele? (a niektórym się nawet uklęknąć nie chce).

Czy po obejrzeniu tych filmów nasuwają wam się również takie wnioski: To się nie mieści w głowie jak Bóg nasz Odwieczny Ojciec jest POTĘŻNY, czuję się przy Nim tak mały, jak nic nie znaczący pyłek...

a jednak On mnie kocha nad życie, ponieważ oddał życie za mnie na krzyżu, za moje grzechy, Jego Imię to Jezus, co znaczy Zbawiciel i nie ma w innym imieniu zbawienia.


Jan Antoni

 

Muzyka w tle: Pink Floyd - Shine On You Crazy Diamond :

www.duchprawdy.com