Objawienia w Naju

Posłania udzielone przez Jezusa i Maryję w 2008r dla Julii Kim w Naju, Korea Płd.

Ze strony internetowej w j. angielskim: http://www.marys-touch.com/  

przetłumaczyła: Magdalena Tuszyńska: Mtuszynska@hotmail.com  ,luty 2009, stron 6

 

 

Chronologia wypadków nt. usiłowania obłożeniem ekskomuniką nadzwyczajnych wydarzeń w Naju, Korea z artykułu o tym samym tytule na stronie internetowej http://www.marys-touch.com/ 

 

Arcybiskup Choi z Kwangju usiłował w dn. 24 stycznia 2008 uznać „automatycznie ekskomunikowanymi” tych, którzy uczestniczą w nabożeństwach na wzgórzu Błogosławionej Matki w Naju, Korea. Wyrzucił również z diecezji ks. Alojzego Changa jako karę za angażowanie się w duszpasterską pomoc w Naju. W luty 2008 ks. Alojzy Chang udał się do Rzymu i przedłożył papiery dla udokumentowania nadzwyczajnych wydarzeń w Naju. Dotarł do trzech Kongregacji, gdzie przyjęto go bardzo życzliwie. Prefekt Kongregacji CEP- Ewangelizacji Ludności, Kardynał Ivan Diaz wystosował następnie list do Arcybiskupa Kwangju w którym stwierdza, ze restrykcje Arcybiskupa Diecezji Kwangju nie dotyczą pielgrzymów do Naju bo tu chodzi o objawienia prywatne, jak również, że restrykcje nałożone na ks. Alojzego Chang powinny zostać usunięte.

Następnie zamieszczona została informacja, że prawdopodobnie na skutek tego listu Arcybiskup Andrzej Choi odwiedził niespodziewanie Naju w dn. 2 lipca 2008, był uprzejmy wobec pielgrzymów i wolontariuszy i powiedział: "Ja nie zabroniłem tutaj modlitw", i "Przyjmijcie ogrom łask oraz Ducha Świętego".

 

 

Posłania udzielone w 2008 dla Julii Kim w Naju, Korea

 

Tłumacz gorąco poleca wejście na w/w stronę internetową a następnie otworzenie wersji niemieckiej, znajdziemy tam natychmiast dużą ilość najnowszych zdjęć z 2008, które doskonale obrazują tekst zamieszczonych tutaj wizji oraz posłań.

 

Wizja i słowa Pana Jezusa oraz Błogosławionej Maryji dla Julii Kim z 1 marca 2008 w Naju, Korea

 

Julia Kim: Wraz z pielgrzymami przyszliśmy na wzgórze Błogosławionej Matki w Naju. Ja prowadziłam Różaniec w intencji wypełnienia się Woli Bożej i Woli Błogosławionej Matki oraz w moich własnych intencjach, między innymi o nawrócenie grzeszników, składając w ofierze zimno wczesno - wiosennej pogody. W jednej ręce trzymałam zapalony lampion a w drugiej Różaniec i podążaliśmy Drogą Krzyżową. Odmawiając Drugą Tajemnicę Bolesną Różańca św. staliśmy na Górze Kalwarii przed wizerunkiem Jezusa Ukrzyżowanego. Po zakończeniu, w chwili, gdy już mieliśmy zacząć odmawianie modlitwę Chwała Ojcu, nagle zobaczyłam jak bardzo jasne światło z nieba oświetliło wizerunek Jezusa na Krzyżu, który następnie przemienił się w żywego Jezusa, Który zszedł na ziemię i udzielił błogosławieństwa wszystkim obecnym pielgrzymom. To światło również ogarnęło i mnie, a było to jak silny wiatr, tak że osunęłam się na ziemię. Wtedy usłyszałam kochany i łagodny głos Jezusa.

 

JEZUS:

 

„Moja niezmiernie ukochana maleńka duszo, która z ufnością ofiarowuje ogromne cierpienia, pragnąc tylko nawrócenia się rodzaju ludzkiego ogarniętego całkowitą ciemnością i biegnącego drogą ku zatraceniu. Ojciec Niebieski zsyła na dół przeze Mnie błogosławieństwo ogromnej ilości łask zamiast czary sprawiedliwego gniewu, ponieważ jest maleńka dusza taka jak twoja, która z całą wytrwałością modli się o nawrócenie tych, którzy ją osądzają i znieważają bezpodstawnymi i złośliwymi plotkami, oskarżając tym jedynie samych siebie.

 

Moje ukochane dzieci! Nawet Salomon, który cieszył się wszelakiego rodzaju bogactwami, nie otrzymał tak niezgłębionej wartości łask, jakie tutaj otrzymaliście i stale otrzymujecie. Jeśli Bóg przepięknie ubiera dziko rosnące kwiaty, które dzisiaj kwitną a jutro będą wrzucone do pieca, to czyż nie ubierze w piękniejszy sposób was, którzy pracujecie, żeby pomóc tej maleńkiej duszy, trudzącej się dla Mnie oraz dla Mojej Matki?

 

Dlatego, Ja mówię wam wyraźnie, że obawy owinięte w religijne nakazy są jedynie stratą czasu. Ci, którzy stają na przeszkodzie prawdy i rozprzestrzeniają błędy, będą z pewnością bić się w piersi i lamentować w dniu ostatnim, ale jeśli wy zastosujecie w praktyce posłania Miłości, które Ja i Moja Matka daliśmy wam, jeśli przywdziejecie oręż, przekształcając wszystko w waszym życiu w modlitwę, i z ufnością to zaofiarujecie, to nie tylko będziecie się radowali odwiecznym szczęściem w następnym świecie, ale również otrzymacie już wszystko na tym świecie.”

 

Gdy przy pomocy innych stanęłam na nogi, już nie widziałam Pana Jezusa żywego, ale Jego wizerunek, jako wiszącego na Krzyżu i spoglądającego na nas. Zeszliśmy wszyscy na dół z Drogi Krzyżowej i weszliśmy na teren, gdzie zachowanych jest kilka kamieni, skropionych Przenajświętsza Krwią Naszego Pana. Gdy modliliśmy się tam, to spojrzeliśmy w górę, bo okolica wokół Krucyfiksu była jasno oświetlona, tak jak w ciągu dnia, i zobaczyłam, że żywym płomieniem płonie Przenajświętsze Serce Pana Jezusa w Jego posągu, który tam stoi. W tej samej chwili usłyszałam łagodny i cichy głos Błogosławionej Maryji, chociaż Jej Samej nie wiedziałam.

BŁOGOSŁAWIONA MARYJA

 

„Moje ukochana córko! Moja ukochana córko, która skaczesz z radości, gdziekolwiek nawróci się grzesznik, nawet gdy jest to pośród niesłychanie ciężkich cierpień. I wy, Moje ukochane dzieci, które przybiegłyście tutaj, odpowiadając „Amen” na zawołanie Mojego Syna Jezusa Chrystusa oraz na Moje, nawet w warunkach ciężkich prześladowań! Dziękuję wam. Jakże Bóg, widząc waszą ofiarność i waszą miłość, mógłby stale jeszcze posyłać karę na ten świat!

Nawet, jeśli wszystkie rzeczy na tym świecie zmieniają się, tak jak zmieniają się ubrania i budynki, Pan, Który kocha was, jest odwiecznie nieśmiertelny. Niektóre z dzieci dziwią się, dlaczego Pan opóźnia się z ukończeniem Swojej pracy, tak jak powiedział: „Dzień, w którym skończę dzieło, które zacząłem, nie jest odległy.” W rzeczywistości, Pan pragnie, żeby nikt nie przepadł, ale żeby każdy żałował za grzechy. Dlatego też ofiarujcie z jeszcze większą szczodrobliwością całe wasze życie jako modlitwę.

 

Moje ukochane dzieci! Nawet gdyby nie było już Nieba ani ziemi, to słowa Pana nigdy nie zostaną unieważnione, ale zostaną spełnione, tak jak były podane. Dlatego też, jeśli otworzycie szeroko drzwi waszych serc i silniej przylgniecie do Pana, płomień Przenajświętszego Serca Jezusa rozbłyśnie silnym płomieniem i usunie całkowicie brudy, które zaplamiły wasze ciała i dusze. Nawet, jeśli ten świat przeminie, to wy, którzy postępujecie za Panem oraz za Mną, z cała pewnością będziecie w ostatnim dniu zabezpieczeni i poprowadzeni do Królestwa Niebieskiego, które jest napełnione jedynie radością, miłością, pokojem i szczęściem.”

 

Gdy uniosłam głowę, pielgrzymi właśnie ukończyli odmawianie Piątej Tajemnicy Bolesnej oraz modlitwę Chwała Ojcu. Wtedy już nie widziałam płomienia, jakim płonęło Przenajświętsze Serce na Jego posągu, widziałam tylko sam posąg. Ogień, jakim płonęło Przenajświętsze Serce Pana Jezusa na Jego posągu widziało również wielu pielgrzymów.

 

Wizja i słowa Pana Jezusa dla Julii Kim z 30 czerwca 2008 w Naju, Korea

 

Około 8 wieczorem zaczęliśmy się modlić Różańcem, trzymając w rękach lampiony i idąc Drogą Krzyżową po wzgórzu Błogosławionej Matki. Po przejściu jednej rundy Drogi Krzyżowej, stanęliśmy przed miejscem, gdzie zachowane są niewielkie kamienie skropione Przenajświętszą Krwią, kontynuując modlitwę i spoglądając na statuę Błogosławionej Matki na wzgórzu. Podczas naszej modlitwy zobaczyłam, jak statua Błogosławionej Matki przemienia się w żywą postać. Wyciągnęła Ona ręce, trzymając Swój niebieski płaszcz, i wszyscy pielgrzymi tutaj w Naju, jak małe dzieci, weszli pod Jej płaszcz, radośnie dzieląc miłość, jeden z drugim. Błogosławiona Matka spoglądała na nich z miłością i wszystkich objęła w gorącym uścisku. Jednakże byli tacy pielgrzymi, którzy nie chcieli podejść bliżej do Błogosławionej Matki. Ja wołałam w swoim wnętrzu:

 

„ O ukochana Mamusiu! Dziękuję, że przyprowadziłaś nas tutaj w Swojej nieskończonej miłości, bez względu na to jak jesteśmy niegodni, i że obejmujesz nas pod Swoim płaszczem, jak kura, ogarniająca pisklęta pod swoimi skrzydłami. Proszę Cię, obejmij również i tych, którzy nie chcą podejść bliżej do Swojej Mamusi, oraz wszystkich tych, którzy chcieliby być tutaj o tej godzinie, ale nie mogli tego uczynić, a więc stań się ucieczką dla nich wszystkich!”

 

W tym momencie spojrzałam w kierunku statuy Pana Jezusa na Górze Kalwarii, ponieważ świeciło stamtąd jaskrawe światło. Widziałam jak światło zstąpiło z góry na dół a potem przepięknie kilkakrotnie rozbłyskując, wydawało dźwięki i spadało w dół na pielgrzymów. Była to nie do opisania w swojej piękności i jasności scena. Powiedziałam:

 

„Panie, Który przychodzisz jako światło i rozświetlasz ciemności! Dziękuję Ci z całego serca. Jakże my, którzy jesteśmy tak niegodni, moglibyśmy zgłębić najwspanialszą, czystą i niezgłębioną Miłość Twoją, Który jesteś Panem Nieba i ziemi i początku wszystkich rzeczy? Ja chciałabym, żeby Pan zesłał światło Łaski, przychodzące do nas dzisiaj, ażeby rozproszyć ciemności, na tych wszystkich, którzy chcieliby tutaj być, ale nie mogą, jak również na oponentów, aby wraz z łaską żalu za grzechy, Królestwo Pana mogło być ustanowione na tym świecie.

 

W tym okresie prześladowań, gdy godność istoty ludzkiej jest odrzucana jak zużyty but i przykłada się wielką wagę do wysokości uzbieranych pieniędzy oraz do szacunku dla samego siebie a odrzuca się bojaźń Bożą, niechaj cierpienia, jakich doznajemy, bez względu na to, jak jesteśmy niegodni, mogły być zjednoczone z niepoliczalnymi cierpieniami Naszego Pana na Krzyżu, i stały się pociechą dla Pana i dla Błogosławionej Matki i być rozdzielone na wszystkich ludzi na świecie jako łaski. Niechaj cierpienia, jakie znosimy w czasie prześladowań staną się wonnym olejem, który w całości Tobie ofiarowujemy.

 

Z cała troską chciałabym, ażebyśmy nigdy nie upadli, pod żadnym atakiem, ale postępowali odważnie i z pokorą naprzód w kierunku Naszego Pana i Jego Matki, po drodze miłości, wierności, jako apostołowie Przenajświętszego Serca Pana Jezusa oraz Niepokalanego Serca Błogosławionej Matki, manifestując tym samym chwałę Pana. Z pokorą modlę się, ażeby Wola Pana była spełniona, bez względu na to, jak jesteśmy niegodni…” W tym momencie usłyszałam głos Pana Jezusa, tak łagodny i wypełniony miłością.

 

JEZUS

 

„Moja najdroższa i ukochana maleńka duszo, którą wybrałem i wyselekcjonowałem spośród ogromnej ilości ludzi, tak licznych jak gwiazdy na niebie i jak ziarna piasku na brzegu morza! Ty całkowicie podporządkowałaś się Mnie, nawet swoją wolną wolę, ofiarowując ogromne cierpienia jako ofiary i zadośćuczynienia, ażeby uczestniczyć w Moim dziele odkupienia dla zbawienia świata. Na dodatek, nie uważasz siebie za dostatecznie godną żadnych zasług.

 

Tak jak Mojżesz zrzekł się swojej królewskiej potęgi,  i jak Abraham poświęcił Izaaka, tak ty, poświęcasz całkowicie samą siebie, ażeby dać pożywienie dla niezliczonej ilości dusz. Jakże Ja mógłbym odrzucić ciebie, całkowicie przepełnioną taką miłością? Modlitwy różańcowe, którym towarzyszą ofiary, a które ofiarowujesz wraz z niezliczonymi dziećmi na Drodze Krzyżowej, ażeby uczestniczyć w Moim wielkim planie zbawienia dla świata, dają radość zarówno Mnie, jaki i Mojej Matce, Która jest również twoją Matką. Dlatego też, ci, którzy ofiarowują te modlitwy z wielką miłością i oddaniem, otrzymają odpust zupełny, jako że są to modlitwy, które napełniają nieogarnioną otchłań pomiędzy Moją wielkością a waszą nicością.

 

Moje ukochane i kochające dzieci! Moje słowa: „Ktokolwiek chce zachować życie, straci je, ale ktokolwiek straci swoje życie dla Mojej przyczyny, odnajdzie je”, zostaną z całą pewnością i dokładnością zrealizowane wobec was wszystkich, którzy postępujecie za Mną i za Moją Matką. Dlatego też, nie bójcie się ani nie obawiajcie się, ale, razem z Moją maleńką duszą, która jest powołana do wielkiej roli, powierzcie wszystko Mnie i Mojej Matce i rzetelnie, z dziecięcą ufnością postępujcie za Nami.

 

Wy, którzy nie odstępujecie od swojej wiary, ani nadziei, nawet pośród ciężkich prześladowań, ale biegniecie za pośrednictwem Mojej Matki do Mnie, jesteście błogosławieni, ponieważ w dniu ostatnim, wy, którzy pozostajecie czujni i modlicie się razem z Moją drogocenną maleńką duszą w tym czasie, gdy szatan gwałtownie próbuje przejąć kontrolę nad ludźmi, wykorzystując ludzką siłę, odziedziczycie odwieczne szczęście przed Moim Tronem w Królestwie Niebieskim.”

 

Posłanie Błogosławionej Matki podczas uroczystości Pierwszej Soboty w Naju, 2 sierpnia 2008

 

Uroczystości Pierwszej Soboty rozpoczęliśmy od odmawiania Różańca idąc Drogą Krzyżową, tam, gdzie Pan Jezus i Błogosławiona Maryja idą razem z nami. Po przejściu jednej rundy, kontynuując modlitwę, zatrzymaliśmy się przed miejscem, gdzie zachowanych jest kilka kamieni skropionych Krwią Naszego Pana. W tym czasie objawili się wszyscy Aniołowie, Święci i Męczennicy i modlili się razem z nami przed wizerunkiem Pana Jezusa wiszącego na Krzyżu na Górze Kalwarii. Było ich tak niesłychanie wielu, że nie mogłam wyraźnie widzieć ich twarzy.

 

Gdy wypowiedzieliśmy: „Najdroższa Krwi Chrystusa!”, odmawiając Litanię do Wszystkich Świętych, zaczęło się wydzielać światło z Drogocennej Krwi na małych kamieniach. Gdy powiedzieliśmy: ”Przenajświętsza i Błogosławiona Krwi Jezusa!”, wielkiej siły światło zaczęło się wydzielać z obydwu Rąk Pana Jezusa z Jego wizerunku na Kalwarii. Gdy powiedzieliśmy: „Błogosławiona Matko z Naju, Która wstawiałaś się za nami, wylewając krople łez i krwi oraz wydzielając wonny olej, wyciskając go z Siebie Samej!”, to potężne światło zaczęło jaśnieć ze statuy Błogosławionej Matki w Naju, która nieustannie wydziela wonny olej.

 

Również, podczas odmawiania Litanii do Wszystkich Świętych, przy wymawianiu imienia poszczególnych Świętych, każdy z nich wyciągał rękę i wysyłał w naszym kierunku strumień światła. Gdy powiedzieliśmy: „Wszyscy Święci w Niebie!”, uczynili to jednocześnie wszyscy Święci. Gdy powiedzieliśmy: „Wszyscy Męczennicy!”, to wszyscy Święci i Męczennicy posłali nam strumień światła. Po wypowiedzeniu: „Wszyscy Aniołowie!”, wszyscy Aniołowie wspólnie posłali nam wiązki światła.

 

Te sceny wydawały się festiwalem światła rozświetlającego każdy zakątek ciemnego świata oraz znakami radości zapowiadającej nadchodzące nowe Zesłanie Ducha Świętego. Nie jest możliwym dla mnie oddanie tego we właściwych słowach. Podczas gdy byłam zajęta tymi obrazami, objawiła się przepiękna postać Błogosławionej Matki, rozświetlona światłem, ubrana w białą suknię i błękitny płaszcz, trzymając na Swoim lewym ręku Dzieciątko Jezus w królewskiej koronie. Wtedy rozpoczęła mówić swoim kochającym i łagodnym głosem:

 

BŁOGOSŁAWIONA MARYJA

 

„Moje najukochańsze dzieci! Wy, którzy odpowiedzieliście swoim Amen na prośbę Waszej Mamy o to, żeby modlić się razem ze Mną w tej godzinie przejścia Mojego Syna od Śmierci do Zmartwychwstania oraz w tą noc przejścia od śmierci do życia i modlicie się z żarliwą miłością i z oddaniem, jesteście prawdziwie Moimi ukochanymi dzieciątkami. A to z powodu tego, że wypełniacie życzenie Mojego Syna i Moje o czynieniu zadośćuczynień za wszystkie dzieci na tym świecie poprzez uczestnictwo w modlitwach Waszej Mamy, Która pragnie złagodzić gniew Boga i zastąpić czaszę kary czaszą błogosławieństwa.

 

W tej ciężkiej godzinie, gdy rozgrywana jest zażarta bitwa pomiędzy diabłem, szatanem, który pragnie zdobyć świat, i nawet te dzieci, które mówią, że Mnie kochają, odwracają swoje twarze od Pana, Który krwawi i idzie razem z wami oraz od tej Mamy, Która płacze krwawymi łzami, [a czynią to] z obawy przed byciem zranionymi przez wymachiwanymi szabelkami prześladowań i znajdują przyjemność w spędzaniu wakacji w chłodzie komfortu, wy radujecie się z prześladowań i zniewag, jakie otrzymujecie i ofiarujecie je razem z Moją córką, którą Ja wybrałam. Czyż w tej sytuacji mogłoby być coś, czego Ja bym dla was nie zrobiła?

 

To jest przyczyną, dlaczego przysłałam wszystkich Aniołów i Świętych w Niebie, ażeby mogli przyjść z Nieba, cieszyć się wzniosłym duchem, modlić się z wami i emanować światłem błogosławieństwa, żeby wlać w was wszystkich ducha świętości. Jeśli wy, którzy wierzycie w Świętych Obcowanie, kontynuujcie modlitwy z żarliwym nabożeństwem czyniąc Wolę Boga i Moją, ażeby zbawić świat, to błogosławieństwo wypełnione miłością, która jednoczy wspólnie Niebo i ziemię, będzie również kontynuowane.

 

Moje ukochane dzieci, które zostały powołane i które odpowiedziały [swoim] Amen! Dzisiaj pragnę całkowicie umyć was, wytrzeć was, otworzyć wszystko to, co jest w was zaciśnięte, poprzez zesłanie na dół strumieni wody Miłosierdzia, na wasze dusze i ciała, jakby posyłając na dół potężny wodospad, ponieważ jak dziecko odpowiedzieliście swoim Amen na Moje i Pana zawołanie i żarliwie się modlicie.

 

Jeśli wysocy dostojnicy Kościoła, którzy zostali powołani i powinni kierować stado owiec na właściwą drogę, trzymają drzwi swoich umysłów zamknięte i zaryglowane, nie żałują za grzechy, a dla ratowania swoich twarzy przed oczyma i uszami innych, oraz dla swojego własnego bezpieczeństwa i ochrony, zgadzają się na niesprawiedliwość, blokując drogę Moim maleńkim duszom, które zostały powołane i pozostają ciche, a które nie mogą ofiarowywać swoich drogocennych modlitw dla czynienia zadośćuczynień za grzeszników, będąc jedynie biczowane, to straszliwe klęski na niebie i na ziemi i na morzu wydarzą się w wielu miejscach.

 

Jeśli, nawet wtedy, nie zaakceptują najczystszej i najsubtelniejszej Miłości Pana i Mojej, niewłaściwie używając swojej wolnej woli, opierając się jedynie na własnej samo - zaprzeczającej wierze, której podwalinami jest ludzka kalkulacja, i do samego końca będą odmawiali zaakceptowania cudów bez precedensu, które zostały udzielone dzięki niewysłowionemu Miłosierdziu Pana oraz Mojemu dla nawrócenia grzeszników i przyniesienia przez nich owoców, i nadal będą kontynuowali podżeganie niewinnych dusz do kierowania się w kierunku piekła, co jest zachowaniem na które nie można spoglądać, to gdy nastanie czas Sądu Ostatecznego, zostaną wrzuceni jak zeschła trawa i spadłe liście do siarki piekielnych płomieni. Wtedy już nawet Ja nie będę w stanie w niczym pomóc.

 

Dlatego też, przynajmniej wy, którzy jesteście powołani, powinniście zawsze pozostawać czujni i uzbrojeni w modlitwy życia, w przeciwnym bowiem razie wpadniecie w zasadzki zastawione przez oddziały diabłów, które wypełniają ziemię i niebo i niestrudzenie wyglądają możliwości zniszczenia świata. Ponieważ modlitwy życia są najbardziej wyszukanymi i subtelnymi modlitwami, które dają narodziny świętym cnotom i pomagają wam czynić postępy w kierunku doskonałości, praktykujcie je każdego dnia i o każdej chwili i tym samym wiernie spełniajcie waszą rolę jako instrumentu, który został powołany ażeby pomóc niezmierzonej ilości dusz zostać uwolnionymi od drogi do piekła i móc odziedziczyć Niebo.

 

Moje niezmiernie ukochane dzieci, które zostały powołane do wielkiej roli i na nią odpowiedziały swoim Amen! Mój wróg, szatan, mobilizuje nawet niezliczone ilości przywódców Kościoła, ażeby wystrzegali się Pana i Mnie, ażeby ukazywali ekonomię Miłości jako herezję, tak więc ponieważ wy, których przygotowałam i odżywiłam dla [celów] Zakonu Arki Zbawienia Maryji, odpowiedzieliście swoim Amen, to będziecie mieli udział w dziele zbawienia świata. Dlatego też rozgośćcie się w Moich piersiach Miłości, jako maleńkie, pokorne i ciche dusze. Poprzez was, którzy myślicie, że jesteście niegodnymi, szatan, który nęka świat, będzie musiał odstąpić, a wy będziecie w stanie zdziałać bezprecedensowe cuda miłości i niedługo potem zobaczycie świt Nowej Ery.

 

Teraz, Ja chcę, żebyście wszyscy stali się całkowicie maleńkimi za przyczyną potęgi Najdroższej Krwi Pana, Który głęboko was kocha, oraz poprzez zasługi tej płaczącej krwią Mamy, i żebyście mocno przytulili się do Moich piersi Miłości, jak Dzieciątko Jezus. Tym samym będziecie odżywiani przez Moją maleńką duszę, która jest zawsze ze Mną i rozpoczniecie nowy start.

 

To, że odpowiedzieliście swoim Amen na zaproszenie, razem z Moją maleńką duszą, która została powołana do odegrania wielkiej roli i którą ta czysta Mama przygotowała z największym nakładem sił, tak więc, gdy odpowiedzieliście waszym Amen, oznacza to, że zostaliście powołani jako jej pomocnicy dla przyczyny wzmocnienia kamieni fundamentów dla tej wielkiej roli. Również to, że zostaliście powołani jako jej pomocnicy, oznacza, że zostaliście powołani jako Moi pomocnicy.

 

Moi drodzy synowie i moje drogie córki! Gdy już z całą jasnością rozumiecie tą prostą prawdę, że nawet lekkie pióra nagromadzone w wielkiej ilości potrafią zatopić statek, i postaracie się bardziej energicznie uzewnętrzniać potęgę miłości oraz heroicznie zaofiarujcie waszą nieograniczoną lojalność, to okres oczyszczenia zostanie skrócony, i po niedługim czasie zostanie objawione, że kontrowersyjne zachowywanie się oponentów, które blokowało wszelkie łaski, było w głównej mierze płytkim oszukaństwem. Dlatego też, stokrotnie spotęgujcie waszą odwagę i zaofiarujcie waszą nieograniczoną lojalność.

 

Gdy pozostaniecie w Przenajświętszym Sercu Jezusa oraz z Moim Niepokalanym Sercu, to zostaniecie całkowicie w Nich rozpuszczeni i będziemy pracowali w zjednoczeniu. Serce Tej Matki będzie biło silnie w zgodzie z Bożym Sercem Mojego Syna Jezusa oraz z waszymi ludzkimi sercami, a wy sami pozostaniecie ze Mną w większej zażyłości i otrzymacie w większej obfitości siłę. I wtedy, gdy spełnicie najbardziej wysublimowane zadanie, jakie otrzymaliście dla dzieła zbawienia, to sprawiedliwy gniew Boga zostanie przemieniony w błogosławieństwo i nadejdzie Królestwo Pana. Dlatego też, zapraszajcie nieskończone ilości dzieci na świecie na bankiet w Niebie, ażeby mogły odziedziczyć drzewo odwiecznego życia.

 

Całkowicie zaufałam, że będziecie postępowały za Panem, Który jest Samą Miłością i Który życzy Sobie, żeby powróciły nawet te dzieci, które były niewdzięczne i nielojalne, pogwałcając godność i świętość Boga, jak również, że będziecie postępowały za Mną, Która jestem jaśniejącą jutrzenką Kościoła i Arką Nowego Przymierza, dźwigając niezwykłej ważności zadanie nawrócenia grzeszników, i że porzucicie zagwarantowane wam wygodne życie, stając się ziarnami pszenicy, które umierają, żeby móc zostać kamieniami fundamentów Zakonu Arki Zbawienia Maryji. Wtedy pojawią się nowe pąki, nawet na spalonej ziemi, i Światło nowych łask będzie na was spływało, bramy Nieba otworzą się szeroko, dla przywitania was w ostatnim dniu i otrzymacie koronę chwały, ażeby radośnie spędzić odwieczną szczęśliwość i stanąć po Mojej stronie wraz z Moją maleńką duszą.


www.duchprawdy.com

Valid HTML 4.01 Transitional Poprawny CSS!