NAJŚWIĘTSZE SERCE JEZUSA CHRYSTUSA

Fragmenty Objawienia Jezusa i Maryi - Bóg Przemawia do Duszy – prorokini Justyna Klotz (1948-1984)

 

 

Słowa Zbawiciela: Przenajświętsze Serce nie jest czczone tak, jak dawniej.

Moje Serce powinniście uwielbiać bezustannie.

Serce Jezusa jest istotne od samego początku — to mówi Duch od Ojca pochodzący. To właśnie moje serce było nosicielem całej historii zbawienia.

Otworzę Moje Serce dla was na nowo. Wytrącę przez to szatanowi grunt pod nogami i zabezpieczę przed jego atakami wasze dusze.

...Moje serce otworzy wam niebo i spełni wasze prośby. Wyprowadzę was z tego ucisku na drogę wolności. Pozostańmy przy tej prawdzie, której nikt nie może sfałszować - tą prawdą jest miłość.

Ręce wyciągające się do mnie z prośbą będą zawsze ob­darowane.

Miłość, wypływająca z mego serca jest wielką tajemnicą.

To ja nią jestem - BÓG JEST MIŁOŚCIĄ!

Cała miłość pochodzi z Boskiego Serca. Otrzymaliście obiet­nice związane z moim Sercem. Ogrom mojej miłości musi być wszystkim oznajmiony. Po tym można poznać, jak wielkie jest moje miłosierdzie. Dusza pełna zaufania może u mnie wszystko osiągnąć. Ja przelałem wszystką krew mego serca dla tej prawdy.

Słuchajcie pilnie Ojca Świętego - słuchajcie uważnie, abyście mogli rozpoznać mój głos! Chodzi mi o wiele więcej niż o wia­rę — chodzi tu o moje Serce w mojej przybranej ludzkiej na­turze!

Ludzie pohańbili moją miłość skierowaną do nich. Nikt nie zna mej nieskończonej wielkości. Gdybyście ją znali, padlibyście na­tychmiast wszyscy na kolana. O, jakże nisko musiałem zejść, by móc otworzyć wam swoje serce. Nikt nie odważyłby się oglądać mego oblicza w czasie modlitwy do mego Ojca, tak wielkie było moje oddanie się jego woli.

Poprzez Święty krzyż zostaliście uświęceni. On jest światłem dusz.

Nieustannie spływa do dusz ludzkich krew z mego otwartego serca. To zdarzenie nie zna żadnej miary. Miłości nie można zmierzyć! Dla każdego stoi moje serce otworem i nikt nie jest w stanie go zamknąć. To Bóg kazał otworzyć me serce! Wszyscy padliby twarzą na ziemię, gdyby mogli rozpoznać prawdziwe roz­miary tej łaski. To wydarzenie było osłonione przez moją ludzką naturę. Nie widziało tego żadne oko, w przeciwnym razie bylibyś­cie tym śmiertelnie porażeni. Dzieło zbawienia nie jest ukończone. Nie wiecie, że zbawienie jest Miłością, która trwa w nieskoń­czoność. Któż mógłby mnie kochać jeżeli sam nie jest kocha­nym!

Wszystko — to dopiero początek. Musicie poznać moją miłość. Z miłości do was otworzyłem swe serce. Wszystko to mogło stać się tylko w mojej ludzkiej naturze. Wszystka miłość z mego serca była darem dla was. W ten sposób mogłem Boga złączyć z całą ludzkością.

Serce moje jest źródłem wiecznej miłości.

Życzę sobie, aby je czczono bezustannie.

Otworzę je dla was na nowo.

Słowa Justyny Klotz:

Właśnie całowałam ranę na sercu Pana Jezusa.

Pan Jezus: Ofiaruj to w intencji żyjących, którzy jeszcze mnie nie mogą odnaleźć. Ich wiarę wyrwano z korzeniami, nie posiadają nic. Mojej miłości nikt nie pomniejszy, spotęguję ją jeszcze bardziej. Przerwę wszelkie tamy. Nie mogę zatrzymać przypływu mojej miłości, ona przeleje się jak przez zaporę wodną.

Moje miłosierdzie odniesie zwycięstwo. Poprzez serce Mojej Matki przepłynęła każda kropla mej krwi - w ten sposób jest Ona też naczyniem mojej miłości.

....Serce moje jest przepełnione miłością do wszystkich dusz. Mogą się one nawzajem wzbogacać za moją przyczyną. Pozwólcie mi oddziaływać na wasze dusze, pozwólcie na to z całym oddaniem.

Twoje zaufanie oznacza dla mnie miłość. Tym sposobem przezwyciężymy wszelkie trudności.

...Po komunii świętej jak wiele okruszków spada na ziemię i zostaje zdeptanych butami! Wkrótce spadnie kara na wasz kraj. Powinniście odprawiać nabożeństwa zadośćuczyniające.

Wszystko musi być odpokutowane!

Moce piekielne czatują na was!

Zbierajcie się przed Tabernakulum w waszych kościołach!

...Kapłaństwo odrodzi się na nowo! Do tego potrzeba mi oddanej duszy, która zaniesie dalej moje światło. Pokażę ci na czym ta służba polega. Jest to coś całkiem nowego:

Oddychaj moją miłością!

Jest to strumień łask, który poprzez moją obecność promieniu­je wokoło. Myśl o tym wraz z każdym oddechem.

...Módl się: „Oddycham z miłością ku Tobie" — wtedy nie zaprzestaniesz kochać i podarujesz mi każdy twój oddech. Wdy­chaj moją miłość — to zastąpi ci wiele rzeczy. Będziesz myślała ciągle o mojej obecności. Pozostaniesz wierna mej prośbie.

Pozostańcie w mojej miłości - jest to najkrótsza droga, by uczcić mą miłość do was.

Dałem otworzyć me serce także po to, by wasza miłość znalazła tam schronienie. Dla wielu będzie to początkiem nowego. Każdy oddech rodzi nowe życie!

...Myślcie ciągle o tej łasce i trzymajcie drzwi otwarte dla innych.

...Miłość leczy  zapamiętaj to zdanie.

Jest to medycyna łaski, nikt po takim leczeniu nie umrze. Oddychaj z miłością ku mnie — tak czerpie się miłość.

Źródło pomocy, którego prawie nikt nie zna.

Jestem przecież dla was obecny w Najświętszym Sakramencie ołtarza — w mojej Boskiej i ludzkiej postaci w jedności z Ojcem. Jestem darem dla duszy, nie dla rozumu!

...Powtarzaj często: „Jezu wiem, że jesteś miłosierny" — uczcisz mnie tym westchnieniem szczególnie!

Będę wam miłosierny na zawsze.

Szczególnie niegodnym udzielę tej łaski i okryję ich skrzydłami mego miłosierdzia.

Całe dzieło zbawienia było szczególnie temu celowi prze­znaczone! Jakże łatwo uzyskać miłosierdzie posiadając zaufanie. Zaufanie jest fundamentem tej łaski.

Jakże płakała moja Matka, aby uzyskać dla was tę wielką łaskę!

Bez mojej Matki nikt nie ma przystępu do mego serca. Ona to cierpiała strasznie, gdy otworzono me serce i przeszedłszy ten chrzest męczeństwa, przyjęta została przez Boga ku waszej pomo­cy.

Wielki to dar dla nieba i ziemi. Została królową ofiary. Także każda kropla krwi jej serca była ofiarowana. Jej serce było rozdarte z bólu.

Dziecię moje: ten cud był przepotężny! Bóg przemawia do duszy  to dotyczy was wszystkich. Napisz to dokładnie! Wszyscy należą do mego Serca! Miłość ofiaruje się i chce się ze mną zjednoczyć. Miłość ukazuje wam me Serce. Tym widokiem muszę rozgrzać duszę, aby się stała aktywna.

Jakże wiele «dusz oziębło, odłączyło się ode mnie. Ja jednak płonę z pragnienia, aby je odzyskać. Te dusze są jak zatopione w głębokościach perły. Zatopiły się same i głębia pochłania je coraz więcej.

...Pozwól aby przez ciebie mogło działać moje miłosierdzie. Oto jest największa miłość.

Nikt nie będzie z niej wyłączony.

Jakże bardzo pragnie me serce darować wam miłość!

Wielu żyje bez miłości. Nie mogą mnie odnaleźć. Idą złą drogą i nie znajdują drogowskazu.

Pragnę zapalić im światło, którego nie znają.

Gdyby ludzkość wierzyła w moją miłość — nieszczęście nie przybrałoby takich rozmiarów!

Justyna Klotz:

— „Najukochańszy Jezu, wierzę w twoje Miłosierdzie".

Pan Jezus: Czyń to nieustannie!

Justyna Klotz:

Pewnego razu słyszałam słowa Jezusa: Wiem, że moja miłość sprawia ból — dzieje się to dlatego, bo nic nie może się z nią równać. Wszyscy ludzie są moimi dziećmi — wszyscy bez wyjątku. Moje dzieło zbawienia nie zna granic.

Dokonało się ono w mym Duchu i powtarza się ciągle w mojej ofierze. Nikt nie dokona czegoś bez mojego udziału.

...Wolno ci ciągle prosić. Możesz ciągle pomagać. Wszystkim udzielę pomocy.

Powiedziałem: „Proście a otrzymacie!" - Czyż nie są to moje słowa!

Twoja wiara jest wyrazem miłości.

...Staraj się być światłem dla współbraci. Obdarowuj ich łaskami wyproszonymi w modlitwie. Oto prawdziwa pomoc dla bliźnich, której działanie rozciąga się na wieczność.

Żaden dzień bez miłości bliźniego!

Kochajcie się wzajemnie — tak jak ja was kochałem!

To jest przykazanie mojej miłości.

...Bóg nie dopuści do urzeczywistnienia planów diabła.

Znowu będziecie składać ręce do modlitwy — to także należy do uczynków miłości. Tylko ta droga jest dobra. Czyńcie to jeden dla drugiego. Nadchodzą zapowiedziane czasy.

Odmawiajcie Akt Miłości, Niech ta modlitwa powtarzana jest wśród waszych szeregów. Akt Miłości umacnia fundamenty ko­ścioła.

...Nic nie idzie na marne z tego, co się czyni dla Boga, nawet jeżeli pozory mylą. Potrzeba jeszcze wielu ofiar. Całe zło tych czynów będzie przy końcu świata objawione. Tym bardziej za­triumfuje dobro.

Przez waszą modlitwę zyskacie na czasie!

Bóg widział wszystko i uchronił was przed zgubą. Całej naturze grozi wyniszczenie, ale Bóg będzie dla was ratunkiem. On zażąda swojej własności, jak tego wymaga sprawiedliwość. Znam wszyst­kie ofiarne dusze, które ofiarują moją krew dla zbawienia świata.

Prawo i sprawiedliwość wyrosną raptem jak wulkan z ziemi, by oświetlić swym światłem zapadającą w otchłań ludzkość. Stanie się to wszystko przed moim obliczem, zanim otchłań zdąży się zamknąć, bez nadziei na zmartwychwstanie.

Gdybym nie był przy was obecny z ciałem i krwią, odniósłby szatan zwycięstwo nad wszystkimi pokoleniami.

Moja miłość zamknęła mu drogę, dlatego walczy on tak zaciekle z kapłaństwem.

Akt Miłości:

Przy każdym Akcie Miłości pali się wysokim płomieniem ogień zmartwychwstania, który jest nosicielem życia.

Ten akt należy ofiarować memu sercu, ze szczególnym nabożeń­stwem.

Wielkie cuda będą się dziać. Tak to moje serce pomnoży miłość.

O, gdybyż ludzkość zdołała pojąć, do czego zdolna jest moja miłość.

Akt Miłości jest modlitwą błagalną w czasach największej biedy, gdy światło gaśnie, a dusze tracą wszelkie oparcie. Ale podnieście głowy do góry!

Zaufajcie miłości, która was ochroni od zguby. Płomien­ny Akt Miłości ogarnia wielu i wzniesie na wyżyny. Miłość mo­ja jest miłosierna. Ona jest przeszkodą w działalności sza­tana.

Każdy Akt Miłości jest - w duchowym znaczeniu - jak transmisja świeżej krwi, jest jak oddech duszy - tak bardzo jest on ze mną powiązany.

Za przyczyną mej duszy może też każda ludzka dusza życie otrzymać.

Akt Miłości jest tajemnicą, której szatan nie zgłębi. Dziecię moje: wiele jego złych zamiarów zostało unicestwionych...

Bóg jest duszom ludzkim bardzo miłosierny, Bóg jest wszędzie tam obecny, gdzie dusza go poszukuje.

...Czas nie stanie w miejscu, jest on powiązany z moim miłosierdziem! Miłość daje sygnały miłosierdziu, dlatego tak wiele łask spływa na was.

Kto kocha - ten ratuje!

Kto ratuje — ten kocha!

Bicie mego serca, odmierza czas. Akt Miłości jest powiązany z biciem mego serca. Nikt nie zatrzyma czasu, tak jak nikt nie jest w stanie zatrzymać bicia mego serca!

Echo bicia tego zegara - Serca - zabrzmi w Piotrowej katedrze w Rzymie. Także tam czas nie będzie cofnięty.

Akt Miłości będzie znany na całym świecie. Cały świat będzie go słuchał. Jego moc rozpalania dusz jest wielka jak nigdy dotąd.

Każdy przyjmie mnie w swym sercu, aż złączymy się wszyscy.

...Największym cudem mojej miłości jest moje Ciało Euchary­styczne! Tego nie pojmie ludzki rozum!

Powiedziałem: „To jest Ciało Moje!.... Któż może rozdzielać moje Ciało i słowa?

Musicie znowu stać się dziećmi Bożymi — stanie się to za przyczyną mojej miłości.

Bóg jest miłością — ten napis umieszczony jest na mej piersi, każdy może go dobrze widzieć.

Patrzcie wszyscy!

- JAM JEST -

który to mówi!

...Z mego serca wypływają wszelkie cnoty z wielką siłą, w nich odbija się piękno nieba. Jestem jak świeży poranny powiew czystego powietrza, zapowiedź wieczności. Słońce i księżyc tracą przy mnie swój blask. Moja postać oświetla niebo niewyobrażalnie pięknym światłem!

Moja miłość nie zapomni nikogo.

Moje serce wynosi was ku niebu i sprawi, że zapomnicie o starej ziemi, dopóki nie powstanie nowa...

...Powiedziałem kiedyś „Pójdźcie do mnie!... „Czyż nie jest to obietnica? Moje serce posiada moc uczynienia z was całkiem nowych ludzi. Oto moje zadanie podyktowane przez miłość! Oddaję was na nowo odrodzonych w ręce mego Ojca. Gdy to uczynię, będzie moje zadanie spełnione.

...Ojciec niebieski darował nam tę miłość a ja niosę ją wam w mym sercu. Duch Święty rozpościera swe opiekuńcze skrzydła. On jest wyrazem najgłębszej miłości, ukrytym w mojej krwi, on jest pośrednikiem.

...Moja ziemska droga była pełna świętości - to Bóg w ludzkiej postaci przemierzał kraj. Bóg dokonał tej przemiany, aby człowiek osiągnął swój cel - powrót do Boga.

Pełen pokory przyszedłem na ziemię.

Pełen miłości wstąpiłem do nieba.

Posłuszeństwo było wyryte w mym sercu.

Potem pękło me serce z nadmiaru miłości i obdarowało was hojnie.

...O, jakże kocha was Ojciec, gdy modlicie się do niego.

Jakże drogie są mi te dusze, które żyją według woli mego Ojca! Zaprawdę, staliście się mi jeszcze drożsi! Zapamiętaj te słowa! -pochodzą one z mego kochającego serca, które za was było ofiarowane i swą krew darowało duszom - ku czci Ojca i za was!

Przyjdźcie przecież do mego źródła by zaczerpnąć światła!

To Boskie światło jest obrazem najgłębszej miłości. Moja miłość pozostaje zawsze niezmienna. Daruję ją wszystkim.

Bóg zna niebezpieczeństwo zagrażając ludzkim duszom. Czasy są niezwykle ciężkie, zatrucie moralne duże! Na prośbę mojej Matki daruje wam Bóg czas łaski.

Moja Matka jest waszą wielką Orędowniczką. Ona należy do mego serca i do was. Ufajcie mojej miłości! Ja nie opuszczę mego ludu. Zaufanie i jeszcze raz zaufanie - módlcie się nieustannie o tę łaskę!

...To z mojego serca płyną łaski! Niech będzie to dla was pociechą w tych niespokojnych czasach.

 

Źródło: http://www.duchprawdy.com/justyna_klotz_bog_przemawia_do_duszy.htm

---------------------------------------------------------

www.duchprawdy.com