Łaski – Dary Boże

Fragmenty objawienia Jezusa i Maryi (1934-1939r) - S.B siostra Leonia Nastał

 

Zgromadzenie Sióstr Służebniczek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej

 

34

Posłuchaj, wielką pociechę sprawia Mi dusza, która Mi ufa, że jej udzielę dużo łask. Ja tak lubię dawać, wszak jestem Bogiem, a jako taki mam wszystko, bo sam jestem wszystkim. Czy sama nie zaznałaś już tej radości, jaką daje wspieranie ubogich? Dla Mnie największą radością jest właśnie wspieranie największej nędzy i ubóstwa. Dusze, które przychodzą do Mnie z ukrytym mniemaniem o swej wielkości, zazwyczaj nie otrzymują tego, o co proszą bo brak im pokory.

36

Czyż Ja ci nie wystarczę sam? Nie zajmuj sią obawami, pójdź w moje objęcia. Czego się trzymasz z dala ode Mnie? Gdybyś wiedziała, ile łask chciałem ci udzielić, ale nie mogłem, byłyby one spłynęły bezskutecznie po twojej duszy i nie dotarłyby do wnętrza. Że jednak byłaś Mi wierna, nie opuszczając nic z tego, co obowiązki i miłość moja wymagały, nie rozdałem tych łask komu innemu, zachowałem je dla ciebie, udzielać ci ich będę w miarą twojego uniżenia sią wobec Boga, który żyje w twojej duszy.

75

W duszy mojej nurtowało pragnienie otrzymania pewnej łaski. Nie wiedziałam, co mam z tym pragnieniem zrobić, a Jezus szepnął: Proście, a otrzymacie [J16,24]. Po kilku dniach usilnego błagania o tę łaskę Pan Jezus powiedział: Udzielę ci, o co prosisz, ale to stanie się powodem twej śmierci - już jej nie przeżyjesz – serce twoje nie zniesie nadmiaru miłości.

167

Przez milczenie i skupienie ducha uwielbiaj moje Boskie milczenie w niemowlęctwie. Ja tak bardzo kocham dusze oddane milczeniu. Tylko do dusz skupionych przychodzę, by z nimi poufnie przestawać; im tylko mogę odsłaniać tajemnice Mego Serca. Niech się nie dziwią dusze rozproszone i wylane na zewnątrz, że nie słyszą wewnątrz Bożego głosu. Czyż w zajezdnej gospodzie słychać delikatny powiew wietrzyka? A takim jest tchnienie Ducha Świętego, takim - głos maleńkiej Dzieciny, Niemowlęcia Jezus.

Kto chce mieć uczestnictwo w zasługach Boskiego niemowlęctwa, musi ukochać Jego ofiary. W dziedzinie ducha każda łaska, każdy dar nabyty został ofiarą Syna Bożego, ale i dusza musi dołożyć maleńką dozę swojej ofiarności, jeżeli chce otrzymać skarby nieskończonej ceny. Z łaską ma się rzecz podobnie jak z jałmużną otrzymywaną za kwitkiem. Kwit to właściwie papier bezwartościowy, a jednak za jego okazaniem instytucja jakaś udziela jałmużny. Takim kwitem dla duszy, potrzebnym do uzyskania łask Bożych, jest uznanie przez duszę własnej nędzy. Kto bez tego kwitu przychodzi do Boskiej skarbnicy łask, niczego nie uzyska. Bo i czegóż mógłby się spodziewać bogacz, ubrany w bisiory, opływający we wszystko, dumny i pełen pogardy dla jałmużnika i jałmużny? Pokwitowanie musi być zaopatrzone pieczęcią, by mogło mieć wartość.

Oblubienico moja. Ja Krew wylałem, odebrałem ran tysiące, by każdą duszę zaznaczyć tą Boską pieczęcią - dowodem prawa do odbierania łask. Niech wszyscy przychodzą do Stolicy Miłosierdzia, nawet najwięksi grzesznicy. Skoro tylko wskażą kwit własnej nędzy, opatrzony pieczęcią moich ran, uzyskają wszystko, o co prosić będą. Nikomu nie odmawiam przebaczenia, kto o nie prosi z żalem i ufnością. Nikomu nie odmawiam łaski świętości, kto przynosi szczerą wolę służenia Mi nie dla własnych interesów, lecz dla chwały Bożej.

Miłość bezinteresowna - ta zachwyca moje Serce. Miłość ofiarna otwiera moje Boże Serce z taką łatwością, że dusza [w] każdej chwili może wejść w ten Ogród przebłogosławiony by w Nim zażywać odpoczynku, ochłody i radości niebiańskich. Miłość ofiarna ze strony duszy to okup Miłości nieskończonej, która udziela się duszy dążącej do doskonałości. Jest to wymiana dwóch serc kochających się aż do oddania siebie, aż do zapomnienia o sobie.

Ukochaj umartwienie i ćwicz się w nim. Przypomnij sobie żłób kamienny, w którym spoczęły moje członki niemowlęce. Naśladuj Mnie w tym. Nie od wszystkich dusz żądam jednakowej ofiary. Uwzględniam stan zdrowia i okoliczności, w jakich dusza się znajduje. Od Ciebie, moja oblubienico, żądam ofiary, bo więcej sił czerpiesz z mojego Serca. Chcę cię widzieć ukrzyżowaną przez umartwienie. Złóż na stosie umartwienia wszystkie twoje upodobania, pragnienia i wysiłki. Ja poświęcę ofiarę, przyjmę ją i połączę ze swoją kalwaryjską i ołtarzową ofiarą. Bądź małą, najmniejszą - to również umartwienie umysłu i woli. Maleńkim odsłonię tajemnice mojej miłości.

179

11 I [1937 r.] Długo wylewałam dzisiaj gorące łzy żalu i miłości przed Najświętszym Sakramentem. Pan Jezus dał mi przy tym poznać, że te łzy były Jego darem, że sama nie mogłabym ich wywołać. Przypomniał mi, że rok ubiegły cały był dla mnie rokiem łez, które mogę zaliczyć do rzędu najobfitszych i największych łask, jakie w tym roku otrzymałam. Dziecino – mówił -Ja sam napełniałem twoją duszę łaskami. Były to kwiaty, którymi zdobiłem ogród mój wybrany. Kielichy tych kwiatów zwilżałem rosą twych łez, by ich nie wysuszała miłość własna, lecz by dla Mnie zachowywały świeżość i woń. Wiem, że nie przypisujesz sobie żadnej łaski, lecz jeszcze chcę, byś Mnie samemu przypisała także dar łez, którym spodobało się dobroci mojej obdarzyć twą duszę. Ja znajdowałem upodobanie w tym pokornym uznaniu twej niegodności dlatego zawsze darzyłem cię równocześnie pokojem.

218

18 1 [1939 r.] Łaski, które składam w sercu twoim, są własnością Kościoła, dlatego, że jesteś jego dzieckiem. Kościół cieszy się tymi darami jako podarunkiem Tego, który Nim rządzi niewidzialnie i wzbogaca swoją winnicę. Czyż ogrodnik miałby być niezadowolony z tego, że drzewko rodzi owoce; że ich ma wiele, a wszystkie są piękne i soczyste? Może się raczej zadziwi niekiedy, dlaczego to, a nie inne obficiej owocuje, a przecież on wszystkie jednakowo pielęgnuje, wszystkim jednakowo dostarcza pokarmu. W dziedzinie dusz - to tajemnica. Kapłani doprowadzają do dusz te same zdroje Boże, ukryte w sakramentach Św., a jednak jedne z nich karłowacieją, inne wydają owoce świętości. Wiele zależy od samej duszy, od tego, czy stara się wchłonąć w siebie ten nektar Boży. - Ale wracam do tego, co głównie chciałem zaznaczyć, mianowicie, że moje dary składane w twej duszy są własnością Kościoła. Przyozdabiam nimi cząstkę mego Mistycznego Ciała.

 

 

Źródło: "Uwierzyłam Miłości, Dziennik duchowy i wybór listów" – s. Leonia Nastał – WAM, Kraków 2010

 

----------------------------------------------------------------------------

 

www.duchprawdy.com