Trójca Święta

Fragmenty objawienia Jezusa i Maryi (1934-1939r) - S.B siostra Leonia Nastał

 

Zgromadzenie Sióstr Służebniczek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej

 

50

Wobec Ojca niebieskiego masz pozostać maleńkim dziecięciem, które swoją prostotą zupełnym zaufaniem i całkowitym oddaniem się, sprawia radość kochającemu je Ojcu. Wobec Jezusa, Boskiego swego Oblubieńca, masz być wyniszczona, umarła wszystkiemu, razem z Nim ukrzyżowana. Wobec Ducha Świętego masz być uległa jak dziecię, pokorna jak ono, zadowolona ze wszystkiego, przystępna dla drugich, kochająca i współczująca z każdym cierpieniem.

107

Pan Jezus w przedziwny sposób pociąga mnie do Bożego Serca swego. W tym Sercu - w człowieczeństwie Pana Jezusa – przebywa cała Trójca Przenajświętsza, a Jej majestat staje się przez Jezusa bliższy duszy. Kiedy tak Pan Jezus duszę moją pogrążył w Trójcy Przenajświętszej, naraz nastąpiło coś jakby rozdarcie czy rozchylenie się jasnych, tajemniczych obłoków. A wśród obłoków, pełne niebiańskiej piękności. Dzieciątko Jezus spoczywało przy Matce Najświętszej. Głos wewnętrzny mówił: Bóg - Trójca Przenajświętsza, tonąc od wieków we własnym szczęściu, pieściła niejako w swej myśli tajemnicę Wcielenia Syna Bożego. Rozkoszowała się Jego widokiem tak, że mając ustawiczne widzenie Boskiego Trynitarnego Jestestwa, upajała się równocześnie wizją Niemowlęcia Jezus, Jego przeczystej Matki i tych, którzy przez Jezusa i Maryję do Niego przyjść mieli.

Ojciec niebieski przytulił mnie do siebie. Z całkowitym zapomnieniem

o wszystkim trwałam przez pół godziny w Nim. Odsłaniał przede mną tajemnicę rodzenia Słowa Odwiecznego – Boga równego Ojcu i Miłość ich jednoczącą. Dał mi głębiej zrozumieć słowa: „miłością odwieczną umiłowałem cię"[Jr 31,3]. Nie umiem jednak opisać tego przeżycia. Ono pozostanie tajemnicą. Zdaje mi się, że zakosztowałam wieczności, i to w samym ognisku Bóstwa. Nie wiem, co będzie więcej w niebie. Dotąd duszę mam pełną po brzegi. Gdy się zbliżała chwila Komunii Św., a ja nadal trwałam w Bóstwie, w Trójcy Przenajświętszej, Słowo, które dotąd przebywało w Ojcu w jasności niepojętej, jako jedno z Nim, przyjęło na siebie ludzką postać i jako Bóg-człowiek zbliżył[o] się do mnie. Pociągnął mnie [Jezus] do swego Serca i ja się zgubiłam w Nim, stanowiąc z Nim jedno. O tajemnico niepojęta, o Miłości, która nad taką pochylasz się grzesznicą, bądź uwielbiona każdym drgnieniem mego serca, wszystkim, co mam i czym jestem...

111

Powiodłam oczy za jej wzrokiem i zobaczyłam anioła przecudnej piękności, który się spuszczał z obłoków z cichym poselstwem, że się zbliża Trzykroć Święty. Wszyscy niebianie pogrążyli się w adoracji, a ja się tak pogrążyłam we własnej maleńkości i niegodności, że już i wzroku duszy nie podniosłam, by spojrzeć na ów tron, gdzie miał zasiąść Trzykroć Święty. Czułam obecność Trójcy Przenajświętszej, spokój nadziemski zalewał mi duszę, a przede wszystkim miłość i adoracja Ojca Przedwiecznego, Syna Bożego i Ducha Przenajświętszego.

Tyś zgubiona dla stworzeń, dlatego Trójca Przenajświętsza obrała cię sobie za przedmiot swego upodobania. Od każdej z trzech Osób Boskich otrzymasz pomnożenie miłości, ale zarazem wzrost cierpienia.

117

Poproś spowiednika, by ci pozwolił trzy dni w tygodniu wstrzymać się całkowicie od przyjmowania posiłku na uwielbienie Trójcy Przenajświętszej - na uproszenie łask potrzebnych kapłanom. Poniedziałek poświęć Ojcu niebieskiemu i błagaj Go, by rodził w duszach kapłanów swego Syna, by ich kształtował na wzór odwiecznego Arcykapłana, by urabiał z nich drugich Chrystusów. We czwartek wstrzymaj się od przyjęcia pokarmów na uwielbienie Jezusa, który w tym dniu zostawił swe Ciało na pokarm dusz. Błagaj Słowo Odwieczne, by kapłani godnie i z największą miłością sprawowali Najświętszą Ofiarę i rozdawali duszom Chleb Aniołów. Na uwielbienie Ducha Świętego poświęć sobotę, by razem z Niepokalaną Jego Oblubienicą Maryją zjednywać dla kapłanów najobfitsze dary Ducha Świętego, Jego światło i pomoc w głoszeniu kazań i kierowaniu duszami. Powiedz spowiednikowi, że moją wolę uzależniam od jego pozwolenia i że nie polecam ci tego w formie nakazu, ale życzenia uzależnionego od jego uznania.

210

2 V [1937 r.] Jezus odsłonił mi swoją i całej Trójcy Przenajświętszej obecność wśród mojej duszy. Od czasu do czasu powtórzyłam słowo „kocham", ale równocześnie nawet od tego się wstrzymywałam, czując, że Jezus mój we mnie i za mnie kocha Ojca; że Ojciec we mnie i za mnie kocha siebie i Syna; że Duch Święty we mnie i za mnie kocha Ojca i Syna, tą samą miłością mnie obejmując. Zdawało mi się, że moje życie wespół z Jezusem zlało się w jedno życie Boże. Przypomniały mi się słowa Pana Jezusa powiedziane w tym roku w Wielki Czwartek: „Odtąd już Ja w tobie żyć będę".

 

 

Źródło: "Uwierzyłam Miłości, Dziennik duchowy i wybór listów" – s. Leonia Nastał – WAM, Kraków 2010

 

----------------------------------------------------------------------------

 

www.duchprawdy.com