Wola Boża

 

Fragmenty objawienia Jezusa i Maryi (1934-1939r) - S.B siostra Leonia Nastał

 

Zgromadzenie Sióstr Służebniczek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej

 

 

7

Ponieważ Pan Jezus milczał, a ja nie wiedziałam, czy to jest wolą Bożą, bym prosiła Pana Jezusa o pewną łaskę, zrobiłam wobec Matki Najświętszej zakład. Jeżeli jutro w czasie modlitwy nastąpi nadprzyrodzone skupienie, to uznam to za wolę Bożą. Po chwili, sądząc, że o takie rzeczy prosić nie można, prosiłam - jako o znak woli Bożej - o pogodę, bo już bardzo dawno panowała słota. Wstydziłam się, że żądam takich znaków, ale nie odstąpiłam już od tego ostatniego. Na uwielbienie dobroci Jezusa wyznam, że Jezus spełnił obydwa warunki - w modlitwie mogłam znów ukryć się całkiem w Panu Jezusie, pogoda była piękna, deszcz nie padał.

50

Spowiednik polecił mi prosić Pana Jezusa, by mi dał poznać, jaką drogę On sam dla mnie obiera. Zanim zdążyłam poprosić. Pan Jezus raczył mi powiedzieć: Chcę, byś połączyła w sobie drogę dziecięctwa duchowego z drogą wielkich umartwień, a zarazem z gotowością na przyjęcie wszystkich łask, jakimi dobroci Bożej spodoba się obdarzyć twą duszę. Wobec Ojca niebieskiego masz pozostać maleńkim dziecięciem, które swoją prostotą, zupełnym zaufaniem i całkowitym oddaniem się, sprawia radość kochającemu je Ojcu. Wobec Jezusa, Boskiego swego Oblubieńca, masz być wyniszczona, umarła wszystkiemu, razem z Nim ukrzyżowana. Wobec Ducha Świętego masz być uległa jak dziecię, pokorna jak ono, zadowolona ze wszystkiego, przystępna dla drugich, kochająca i współczująca z każdym cierpieniem. Dziecię nie porywa się samo na wielkie rzeczy, bo wie, że nie podoła, ale to, czym się zajmuje, ma dla niego znaczenie bardzo wartościowe, toteż oddaje się temu całą duszą. Tak i ty, moja mała siostrzyczko, oddaj się jedynemu twemu zajęciu całą duszą. Tym jedynym jest miłość Boga ponad wszystko. Oddaj się cała miłości, niech cię miłość przemieni i przeistoczy.

55

Życie Jezusa-niemowlęcia niech będzie wzorem niemowlęctwa duchowego dusz. I one niech przyjmą to niemowlęctwo świadomie w tym celu, by się całkowicie uzależnić od Boga, od Jego najświętszej woli i od przemożnej Jego Matki Niepokalanej. Niech nie szukają samowolnie dróg świętości, niech Bogu poruczą swoje uświęcenie, każdy niejako ruch życia wewnętrznego niech uzależnią od woli Bożej, niech się powierzą Ojcu z ufnością niemowlęcą, nie myśląc nawet o tym, że ten dobry i ukochany Ojciec mógłby je odepchnąć. Któż odrzuca niemowlę? Chyba matka wyrodna. A przecież byłoby zbrodnią przypuścić, że Bóg - Dobroć niepojęta - mógłby tak postąpić ze swoim dzieckiem, niemowlęciem. Świadome niemowlęctwo nauczy duszę prawdziwej i najgłębszej pokory. Będzie to jakby stan pokory i ustawiczna świadomość swojej niemocy, niezdolności do czegokolwiek w życiu wewnętrznym bez Boga, bez uprzedniego aktu Jego woli.

61

Leonio, dziś pomówię z tobą na temat: „Z ust niemowlątek i ssących doskonałąś odebrał chwałę"[Ps 8,3] Szczytem powołania człowieka na ziemi jest oddać chwałę Bogu, jest to bowiem spełnieniem woli Bożej. Bóg wydobył wszechświat z nicości dlatego tylko, by sobie samemu oddać chwałę, a na drugim planie jest uszczęśliwienie stworzeń, właśnie przez oddanie chwały Bogu. Ale uważ, moje dziecię, Bóg pragnie chwały doskonałej, a więc chwały oddawanej Mu całą siłą swojego jestestwa. Taką doskonałą chwałę odbiera Bóg z ust niemowlątek i ssących.

73

Za takie ogołocenie się ze wszystkiego, za wyniszczenie własnej woli otrzymają dusze, które weszły na drogę niemowlęctwa duchowego, taką samą nagrodę jak za męczeństwo.

Leonio, kiedy ci pierwszy raz mówiłem o niemowlęctwie duchowym, mówiłem ci, że przez nie najbardziej upodobnisz się do Jezusa w Hostii. W moim niemowlęctwie najbliższym moim aniołem, który czuwał nade Mną, była moja Matka Niepokalana. Ona spełniała nade Mną wolę Bożą. Dziś taką rolę spełnia wobec Mnie kapłan. Jestem zamknięty w tabernakulum, dopóki nie otworzy drzwiczek kapłan, by Mnie podać na pokarm duszom, by Mnie zanieść na sercu swoim do chorego. Pod postacią Hostii spełniam cichą ofiarę za ludzkość całą, za każdą duszę z osobna. Milczę, ale modlę się za wszystkich; ukryty - zaglądam do głębi każdej duszy; na pozór sam bez życia - ożywiam milionowe rzesze cisnące się do Mnie po życie. Posłuchaj, moja oblubienico, moja mała siostrzyczko - chcę, byś Mnie naśladowała, by Mnie naśladowały wszystkie maleńkie dusze. Daję wam kapłanów - przewodników. Pozwólcie, by kierowali waszymi krokami, nie roztrząsajcie, dlaczego to lub owo nakazują wam lub zakazują. Bądźcie im posłuszne. Żyjcie same głębokim życiem wewnętrznym, życiem Bożym. Nieście to życie duszom bliźnich waszych przez modlitwę, ofiarę, przez zapomnienie o sobie.

88

[Wynagradzaj Mi] za zaniedbania w modlitwie – życiem modlitwy; za każdy odruch własnej woli - zaprzepaszczaniem jej w mojej woli, objawionej ci przez regułę, przełożonych, spowiednika, przez Ducha Świętego w natchnieniach łaski - te jednak

masz [p]oddać pod kontrolę spowiednika, by cię nie oszukał zły duch.

97

Mój Jezu, ja niczego nie pragnę, jak tylko spełnienia się nade mną najświętszej woli Twojej. Ty wiesz, że kocham cierpienie, lecz ponad wszystko kocham Ciebie, Twoją wolę. –I Ja kocham twoją wolę, bo ona przez zjednoczenie ze Mną staje się jedną z moją wolą. Leonio, kiedy dusza dojdzie do zjednoczenia z Bogiem, Bóg staje się jej życiem. Nie ma dla duszy większego szczęścia nad zjednoczenie z Jezusem, toteż osiągnięcie tego stopnia doskonałości, w którym Bóg obdarza duszę najczulszą przyjaźnią, powinno być najgorętszym pragnieniem duszy, przedmiotem ustawicznych zabiegów i trosk każdej chwili życia. Pomyśl, jak ludzie na świecie żyjący zabiegają o przyjaźń osób, na których im zależy. Warto cierpieć, warto kochać, by posiąść przyjaźń zjednoczenia z Jezusem. Słowo „zjednoczenie" zawiera w sobie myśl, że trzeba się stać „jedno'' z Jezusem, przede wszystkim przez zaprzepaszczenie swojej woli w Jego woli, przez oddanie Mu całej swojej istoty tak, by nie znalazł w niej żadnego oporu - w niczym. Trzeba, by dusza na każde „ chcę " Jezusowe odpowiadała swoim „ chcę i to natychmiast. Przysłuchiwałaś się nieraz, jak echo odpowiadało twym pieśniom, nawoływaniom. Echo niezdolne jest wydać głosu samo z siebie, powtarza to, co mu przyniosą fale powietrza. Dziecino, bądź takim moim echem. Odtwarzaj w swoim życiu życie Jezusa.

144

Będę się więcej modlić o wypełnienie się woli Bożej nade mną, a własne pragnienia podporządkuję Bożym zamiarom.

147

Pragnienie, by się nade mną wypełniła wola Boża, wypełniło mi całą duszę, ale wypłynęło poza jej obręb; pragnęłam, by się wypełniła wola Boża nad każdą duszą – najdoskonalej i najwierniej.

 

 

Źródło: "Uwierzyłam Miłości, Dziennik duchowy i wybór listów" – s. Leonia Nastał – WAM, Kraków 2010

 

----------------------------------------------------------------------------

 

www.duchprawdy.com