Świadectwo nawrócenia dzięki objawieniu Jezusa:
"Prawdziwe Życie w Bogu"

Jan Antoni 80 - Wielkopolska - 2010

Jest to świadectwo nawrócenia z wiary letniej na gorącą, z obojętnej na gorliwą. Zawsze w Boga wierzyłem ale nie znałem Go i nie kochałem Go, tak jak On tego pragnął. Do Kościoła chodziłem tylko jak mi się chciało, często opuszczałem niedzielne msze święte, a gdy tylko trafiała się przyjemniejsza rozrywka od razu zapominałem o Bogu. Nie żyłem w pełni życiem sakramentalnym, spowiadałem się raz lub dwa razy w roku, najczęściej na Boże Narodzenia i Wielkanoc, a czasem nawet i w te święta wypadło że nie chciało mi się, bo za długa kolejka była do spowiedzi. A więc jasne jest że Eucharystię przyjmowałem równie nieczęsto, miałem nawet wątpliwości czy Jezus jest w niej prawdziwie obecny z Ciałem i Krwią. Podobnie było z modlitwą, modliłem się tylko wtedy gdy sobie o tym przypomniałem i najczęściej sprowadzała się do odmówienia jednego Ojcze Nasza, Zdrowaś Mario i Aniele Boży Stróżu mój, modlitw które nauczyła mnie w dzieciństwie Mama. Wkońcu moja dusza upadła tak nisko, że pod wpływem sugestii pewnych ludzi zacząłem nawet wątpić we wstawiennictwo Maryi u Jezusa i przestałem się do niej modlić. Do tych wszystkich świętych i pobożnych praktyk nie przywiązywałem wielkiego znaczenia i nie zdawałem sobie sprawy jaka Moc Boża w nich tkwi i jakimi skarbami duchowymi Bóg mógł za każdym razem obdarować moją duszę. Jednak w miarę jak moja dusza dojrzewała, zaczynało mi czegoś brakować, nie czułem się szczęśliwy i zacząłem czytać Biblię niewiele jednak z niej wtedy rozumiejąc. Bardzo mnie pociągnęła szczególnie ewangelia Jezusa, którego zapragnąłem naśladować i spontanicznie mówić o Nim innym, sam nie mając o Nim praktycznie żadnego pojęcia. Niestety rzeczywistość z jaką się spotkałem w świecie, była bardzo bolesna dla mnie, długo cierpiałem zastanawiając się dlaczego świat odrzuca Jezusa tak wielką miłość. W sytuacji jakiej się znalazłem brakowało mi odwagi aby iśc dalej, cierpienie zbyt mocno mnie przygniotło.

Wszyscy, co się Boga boicie, chodźcie i słuchajcie, chcę opowiedzieć, co uczynił On mojej duszy! (Ps 66,16)

Wtedy zdarzyło się coś pięknego, Jezus przyszedł mi z pomocą, ponieważ znalazłem objawienie Jezusa „Prawdziwe Życie w Bogu”, a czytając je pierwszy raz rozpłakałem się jak dziecko, tak byłem szczęśliwy i od razu za sprawą łaski zyskałem pewność że te Słowa są od Jezusa. Bardzo wzruszyło mnie również świadectwo Vassuli Ryden, czytając je miałem łzy w oczach. Przez to objawienie Jezus pozwolił mi zrozumieć, że On tak naprawdę nigdy mnie nie opuścił, nawet w cierpieniu, że On właśnie wtedy był najbliżej mnie, a teraz przez to objawienie dał mi znak dla przypomnienia Jego Obecności pomiędzy nami, dla dodania mi odwagi w wierze. Przypomniał mi, że mnie kocha i troszczy się o mnie, tylko że ja przedtem prawie wcale nie troszczyłem się o Boga, ani nie pamiętałem o nim, ani nie miałem do Niego miłości. Jednak On jak mówi Pismo Święte jest zawsze wierny (Ap 3,14) w swojej Miłości (Iz 54,10).

Czytając objawienie Najświętszego Serca Jezusa "Prawdziwe Życie w Bogu" nawróciłem się w 2005 roku mając 25 lat. Gdyż Bogiem miłosiernym jest Pan, Bóg wasz, nie opuści was, nie zgładzi i nie zapomni o przymierzu, które poprzysiągł waszym przodkom (Pwt 4,31). I ukazał mi rzekę wody życia, lśniącą jak kryształ, wypływającą z tronu Boga i Baranka (Ap 22,1). Tą rzeką jest zapowiedziany w Biblii Duch Święty, Pocieszyciel (J 14,26), Duch Prawdy (J 15,26), który wszystko odnowi i który nam wszystko przypomni, a nawet objawi rzeczy przyszłe (J 16,12-13), jest jak Woda Żywa (J 7,38-39), która tam gdzie się rozlewa wszystko będzie uzdrowione (Ez 47,9), także dziś Duch Święty rozlewa się na tej pustyni (Iz 35,6), dla spragnionych Miłości baranków. Kto ma uszy niechaj słucha, bowiem Chrystus zna swoje owce, a one gdy usłyszą Jego Głos rozpoznają Go (J 10,3) i idą za Nim dokądkolwiek pójdzie (Ap 14,4), a Sam będzie ich szukał i miał o nie pieczę (Ez 34,11).

Żeby zrozumieć o czym mówię :) musicie sami przeczytać te Orędzia od początku, gdyż Jezus dał je dla każdego osobiście. Zakochacie się w Bogu i w Matce Bożej, czego ja sam doświadczam. Będziecie błogosławić dzień, w którym odkryliście to objawienie, bowiem to tak jakby szukać Jezusa i znaleźć Go. Poprzez te Orędzia Jezus wylewa na nas Skarby Swojego Najświętszego Serca.

Orędzia te stały się moją codzienną lekturą, formą medytacji, codziennym rachunkiem sumienia, nieustannie wzbogacają moją duszę i pogłębiają moją wiarę i modlitwę, wyzwalają wielką miłość i tęsknotę za Bogiem i Matką Najświętszą oraz większą zażyłość z Nimi, pragnę żyć nimi każdego dnia, mimo upływu czasu. Czytając te Orędzia odczuwa się coś wyjątkowego, niesamowite uniesienie duszy i radość (J 3,29). W świetle Orędzi "Prawdziwe Życie w Bogu" które są światłem Ducha Świętego lepiej rozumiem Biblię tym samym Boga. To niesamowite z jak wielką miłością i zatroskaniem przez orędzia przemawia do nas Najświętsza Trójca i Matka Boża. Bóg przemówił !(Ps 68,33-34). Jezus powiedział: Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich (Jn 17,26). Myśmy poznali i uwierzyli miłości, jaką Bóg ma ku nam. Bóg jest miłością: kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim (1 J 4,16).

Wymienię jeszcze kilka innych owoców, które doświadczam za sprawą orędzi Jezusa. Codziennie uczestniczę w Ofierze Mszy Świętej, usilnie dbam o to, aby być nieustannie w Łasce Uświęcającej, aby móc codziennie jednoczyć się z Jezusem prawdziwie i cudownie obecnym w Sakramencie Eucharystii z Ciałem i Krwią choć utajonym pod postaciami chleba i wina, ponieważ w Jego ranach jest nasze zdrowie (Iz 53,5) i życie wieczne (J 6,54). W związku z tym gdy tylko upadam natychmiast przystępuję do Sakramentu Spowiedzi Świętej, ponieważ zależy mi aby każdego dnia żyć z Bogiem w przyjażni i miłości, aby przystępować do Niego z czystym sercem, gdyż w przeciwnym razie czułbym się nieszczęśliwy, a spowiadam się przynajmniej raz w miesiącu, najczęściej w pierwszy piątek miesiąca z intencją wynagrodzenia zniewag zadanych Najświętszemu Sercu Jezusa oraz Niepokalanemu Sercu Maryi. Staram się codziennie czytać Biblię, nieustannie modlić się sercem, pościć nie tylko w dni nakazane ale dobrowolnie w różne dni aby ratować dusze, staram się również codziennie adorować Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie przez przynajmniej pół godziny, oraz odmawiać razem z Maryją przynajmniej jedną część różańca ponieważ jak wiem z orędzi Jej wstawiennictwo u Jezusa jest potężne, a różaniec to jej ulubiona modlitwa, różaniec jest łańcuchem apokaliptycznym, którym Maryja związuje szatana (Ap 20,1-3) ograniczając jego złe oddziaływanie, a na końcu zwiąże go całkiem. Poświęciłem się również Dwom Sercom, Najświętszemu Sercu Jezusa i Niepokalanemu Sercu Maryi, a codziennie ponawiam to poświęcenie. Czyli staram się wypełniać wszystko to o co prosi Jezus w Orędziach.

Dzięki Orędziom jestem spragniony duchowości i chętnie sięgam również po różne pisma duchowe świętych naszego Kościoła Rzymsko-Katolickiego, a szczególnie pokochałem pisma mistyczne ponieważ jest w nich najwięcej Światła, co pozwala mi lepiej zrozumieć Biblię, Boga i swoją duszę. Dzielę także z Jezusem silne pragnienie jedności wszystkich Kościołów Chrześcijańskich pod przewodnictwem Papieża, o co się codziennie modlę (J 17,21). Jednym z owoców mojego nawrócenia, jest także chęć niesienia pomocy innym ludziom poprzez ewangelizację i głoszenie tych Orędzi Bożych (Am 3,8), czego objawem jest niniejsza katolicka strona: www.duchprawdy.com , a wszystko to czynię z miłości dla Miłości. Dzięki objawieniu "Prawdziwe Życie w Bogu" odnalazłem Jezusa, a On napełnia mnie Swoją Miłością, którą często odczuwam. Ważne jest to co powiedział Jezus, że te orędzia są dla każdego z nas i tak każdy powinien je czytać, dopiero wtedy dusza w pełni otworzy się na Łaskę Bożą, a Boże Światło ją przeniknie i doświadczy nawrócenia.

Teraz dążę do świętości, nawrócenie to dopiero początek drogi :), trzeba nam się ćwiczyć w Miłości do Boga i bliżniego, we wszelkiej cnocie, a bezcennym skarbem na tej drodze cnót, ewangeliczną perłą są dla mnie orędzia od Jezusa "Prawdziwe Życie w Bogu", teraz dzięki nim mogę z odwagą (Ps 27,1) i ufnością (Ps 27,14) kroczyć śladami Jezusa, napełniony Jego Łaską i świadomy Jego Obecności przy mnie, razem z Maryją moją najsłodszą Matką. Wszystko czego doświadczam po przeczytaniu orędzi, wszystkie łaski, uczucia, zdarzenia świadczą że pochodzą one od Boga Miłości, Świętego Świętych, Boga w Trójcy Jedynego - Ojca Jahwe mojego Stworzyciela, Jezusa Chrystusa mojego Zbawieciela i Ducha Świętego mojego Pocieszyciela.

Jaki jest sens świadectwa?: Prostujcie drogę Pańską, jak powiedział prorok Izajasz (Iz 40,3; J 1,23) i gdy [Jan] zobaczył przechodzącego Jezusa, rzekł: Oto Baranek Boży. Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem (J 1,36-37). A teraz uwielbiajcie Pana na ziemi i dziękujcie Bogu! A oto ja wstępuję do Tego, który mnie posłał. Opiszcie to wszystko, co was spotkało (Tb 12,20).

Jezus w Asyżu

Fragment orędzia "Prawdziwe Życie w Bogu" od Jezusa 22.10.90 :
Ja jestem Jezusem, waszym Odkupicielem. Jestem Świętym Świętych mówiącym do was. Zaprawdę powiadam wam: Wyleję specjalne łaski na tych, którzy przyjęli to świadectwo. Przyjmując bowiem to świadectwo Miłości, zaświadczą o prawdziwości oraz o Nieskończonej Miłości Najwyższego. Wszystko, co jest napisane, pochodzi ode Mnie. Umiłowani, udzielam Mojego Ducha bez ograniczeń. Daję Mojego Ducha, aby przypomniał światu wiele, wiele razy Moje uczucie i Moją wielką Miłość do was. Udzielam Mojego Ducha bez ograniczeń, aby przypomnieć wszystkim Moje Pięć Ran i Moją Mękę. Moje dziecko, ty, który czytasz Moje słowa lub słuchasz, popatrz wokół siebie. Bliska jest Jutrzenka, która zajaśnieje nad tobą...

Rz 8:28-39 Wiemy też, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi, którzy są powołani według [Jego] zamiaru. Albowiem tych, których od wieków poznał, tych też przeznaczył na to, by się stali na wzór obrazu Jego Syna, aby On był pierworodnym między wielu braćmi. Tych zaś, których przeznaczył, tych też powołał, a których powołał - tych też usprawiedliwił, a których usprawiedliwił - tych też obdarzył chwałą. Cóż więc na to powiemy? Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał, jakże miałby wraz z Nim i wszystkiego nam nie darować? Któż może wystąpić z oskarżeniem przeciw tym, których Bóg wybrał? Czyż Bóg, który usprawiedliwia? Któż może wydać wyrok potępienia? Czy Chrystus Jezus, który poniósł [za nas] śmierć, co więcej - zmartwychwstał, siedzi po prawicy Boga i przyczynia się za nami? Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz? Jak to jest napisane: Z powodu Ciebie zabijają nas przez cały dzień, uważają nas za owce przeznaczone na rzeź. Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował. I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym. (BT)

Maryja też dawała świadectwo Łask, bierzcie przykład z Niepokalanej Matki Bożej ! :

Łk 1:38-56
38. Na to rzekła Maryja: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa! Wtedy odszedł od Niej anioł.
39. W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [pokoleniu] Judy.
40. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę.
41. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę.
42. Wydała ona okrzyk i powiedziała: Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona.
43. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?
44. Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie.
45. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana.
46. Wtedy Maryja rzekła: Wielbi dusza moja Pana,
47. i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.
48. Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej. Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia,
49. gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny. Święte jest Jego imię -
50. a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia [zachowuje] dla tych, co się Go boją.
51. On przejawia moc ramienia swego, rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich.
52. Strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych.
53. Głodnych nasyca dobrami, a bogatych z niczym odprawia.
54. Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na miłosierdzie swoje -
55. jak przyobiecał naszym ojcom - na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki.
56. Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.
(BT)

Jan Antoni

INNE ŚWIEDECTWA NAWRÓCEŃ DZIĘKI ORĘDZIOM JEZUSA: PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU



www.duchprawdy.com